Budowa kaplicy cmentarnej

Autor: Adam Cieślar

 

Budowa kaplicy cmentarnej w Górkach miała związek z powstaniem cmentarza na tak zwanej „kępce prochaskowej”. Choć oficjalnie cmentarz poświęcono w 1892 roku, kiedy proboszczem był ks. Jerzy Janik, to cmentarz był czynny już w 1832 roku. Udało się odnaleźć tabliczkę nagrobną, zmarłego 1 czerwca 1832r. w wieku 27 lat, Jana Sikory. Nie był to jednak pierwszy grób na obecnym cmentarzu. Cmentarz mógł być czynny po patencie tolerancyjnym w 1781r. lub co bardziej prawdopodobne był czynny w czasie kontrreformacji, kiedy to istniał zwyczaj grzebania "opornych ewangelików" poza cmentarzem. Z tamtego okresu istnieją zapiski: "iż ewangelicy po odebraniu im kościoła 18 kwietnia 1654 roku, zbierali się na nabożeństwa na dworze Karwińskich w Górkach, szlachty pozostałej przy ewangelicyzmie.
Nie znalazłem niestety zapisków dotyczących budowy kaplicy, zapewne budowana była jako kaplica cmentarna, choć o dziwo aż do lat 1970 nie było w niej pogrzebów. Pogrzeby odbywały się przed domem zmarłego i na cmentarzu. W dzwonnicy zawieszono dzwony, których fundatorem był Paweł Mendrek. W zapiskach góreckiego bibliofila Józefa Palowskiego czytamy : "Paweł Mendrek był wyrobnikiem w gospodarstwie Jana Matuli w Górkach Wielkich pod nr 34, który swoje życiowe oszczędności przeznaczył na zakup dzwonów. Niestety niewiadomo co stało się z dzwonami, prawdopodobnie zostały zarekwirowane w czasie pierwszej wojny światowej. Obecne dzwony pochodzą z 1920r.
W kaplicy odprawiano nabożeństwa sporadycznie, lekcje religii odbywały się w szkole. Kiedy religia zostaje usunięta ze szkoły, jej nauczanie odbywa się po domach parafian: Kolarczyk, Husar oraz Stekla, tam też odbywają się szkółki niedzielne. Kiedy władza ludowa wydaje zakaz nauczania po domach, kaplica zaczyna pełnić funkcje katechetyczne. Lata 70'te przynoszą pewne ożywienie, kiedy do parafii przychodzą młodzi księża, zaczyna się odprawiać dwa nabożeństwa w miesiącu, a później co tydzień. Istnie też myśl by wybudować nowy kościół na działce p. Wojnara, a sam p. Wojnar chciał przekazać byłą papiernie na potrzeby kościoła, jako ośrodek np. dla młodzieży. Niestety ówczesna sytuacja ekonomiczna i polityczna nie była sprzyjająca i te ambitne plany nie udało się zrealizować. Dopiero lata 80'te to czas budowy wielu kościołów udaje się i w Górkach. Ze starej kaplicy pozostaje tylko wieża i choć powstaje nowy kościół, to cały czas odprawiane są nabożeństwa w kaplicy. Kiedy zostaje rozebrana nabożeństwa odprawiane są na zewnątrz. Dziś jeszcze wspomina się tamte niedziele, kiedy to nigdy nie padał deszcz.
Wielu było tych, którzy budowali, ale muszę wymienić jednego śp. Jana Cholewę seniora. Bez jego starań, uporu i walki nie byłoby takiego kościoła. Jan Broda nasz były parafianin napisał: "Są to osiągnięcia warte przypomnienia i podkreślenia. Zadaniem obecnego starszego pokolenia była budowa "domu ojcowskiego". Zadaniem młodszego pokolenia jest jego wspanialsza rozbudowa".


* Niniejszy artykuł nie jest opracowaniem historycznym, a wszelkie uwagi i sprostowania będą mile widziane.

Powrót