„Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą. Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego. Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.”
List do Hebrajczyków 13,12-14
Biblijne hasło piątej niedzieli czasu pasyjnego zwanej z języka łacińskiego Judica, głosi: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu.” (Mt 20,28) Pan Jezus odkupił nasze winy przez swoją śmierć na krzyżu Golgoty! Zapłatą za każdy grzech jest śmierć. Tej zapłaty dokonał za nas Jezus Chrystus. O zbawczej śmierci Jezusa mówi nam poselstwo ewangelii, a także wskazują na nią cytowane na początku słowa z Listu do Hebrajczyków.
List ten jest wspaniałym traktatem o osobie Jezusa Chrystusa i jego zbawczym dziele, które zostało tutaj opisane w kontekście Starego Testamentu. Fragment mówiący o śmierci Chrystusa „poza bramą”, nawiązuje do święta Jom Kippur, czyli Dnia Pojednania. Kapłan składał w Namiocie ofiarę przebłagalną za grzech ludu, po czym wynosił zwierzę na zewnątrz poza obóz, aby tam je spalić. Kapłani, którzy służyli w Świątyni, mieli prawo spożywać mięso ofiarne, z jednym jednak wyjątkiem; nie mogli tego czynić w Dniu Pojednania. Usuwanie ofiar poza „bramę” w Dniu Pojednania jest obrazem zbawczego dzieła Jezusa Chrystusa. Jezus rzeczywiście cierpiał na zewnątrz, poza murami Jerozolimy, na wzgórzu zwanym Golgota. Śmierć poza bramą, poza murami miasta pozbawiała skazańca wszelkiej godności. A dodatkowo, ukrzyżowanie Jezusa między dwoma złoczyńcami było najwyższą formą wstydu, hańby, poniżenia, potępienia i odrzucenia. Śmierć przez ukrzyżowanie była najbardziej upokarzająca.
Poselstwo Listu do Hebrajczyków koncentruje się na znaczeniu ofiary złożonej przez Jezusa Chrystusa dla życia człowieka. Jezus przez ofiarę swojego życia na krzyżu Golgoty, stał się dla nas jednocześnie Kapłanem i Barankiem. W ten sposób wypełniły się słowa wypowiedziane niegdyś przez Jana Chrzciciela – „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.” (J 1,29) Bóg przeznaczył swojego Syna, jako tego Baranka, który oddał swoje życie na krzyżu za nasze grzechy. Tu, na Golgocie, dokonało się nasze zbawienie. Możemy, zatem śpiewać: „W krzyżu tam, w krzyżu tam moje jest zbawienie. Na Golgocie dał mi Pan grzechów odpuszczenie.” (ŚE 156)
Haniebna i upokarzająca śmierć, jaka została zgotowana Jezusowi na krzyżu niesie nam ratunek i wybawienie. Jego śmierć jest zadośćuczynieniem za nasze grzechy, których sami nigdy nie bylibyśmy w stanie odkupić.
Każdy z nas wezwany jest przez Boga do wyznawania grzechów, poprawy i życia tą sprawiedliwością, którą daje nam Jezus Chrystus, czyli do prowadzenia uświęconego życia. Apostoł Paweł w swoim liście do Efezjan ujmuje to tak: „Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef. 4,22-24). Codziennie musimy wyznawać nasze grzechy i prosić Boga, aby ubrał nas w szatę Chrystusowej sprawiedliwości. Krew Jezusa Chrystusa, jako tego Bożego Baranka, jak pisze apostoł Jan w swoim pierwszym liście, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu, a tego bardzo w swoim życiu potrzebujemy. (1 Jan 1,5-10) Dlatego dzisiaj powinienem przyjść do Jezusa, uniżyć się, ukorzyć się przed Nim i z pokorą wyznawać swoje grzechy, prosząc o zmiłowanie i przebaczenie. „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.” (1 J 1,9)
W naszym słowie słyszymy wezwanie: „wyjdźmy do niego”, a więc pójdźmy, zbliżmy się, do Jezusa. To zbliżenie daje nam nie tylko przebaczenie i odpuszczenie grzechów, ale również umożliwia nam wejście w żywot wieczny.
Tu, poza obozem, poza murami świętości Jerozolimy, na miejscu straceń, miejscu pohańbienia, opuszczenia, odtrącenia rozpoczyna się dla nas wspaniała droga do miasta trwałego, niezniszczalnego, za którym tęsknimy. „Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.” (Hb 13,14)
Pragnę być blisko Jezusa Chrystusa, każdego dnia stawać pod Jego krzyżem, wyznawać swoje przewinienia i dziękować, że za mnie umarł. Jemu chcę ufać i Jego chcę się uchwycić w moim życiu, tak, aby wprowadził mnie do trwałego miasta, do bram niebiańskiej Jerozolimy. Amen.
Ks. Roman Kluz